Radna Bemowa, Marta Sylwestrzak, na swoich mediach społecznościowych poinformowała o ważnym problemie na terenie dzielnicy. Wzrasta liczba aut zgłaszanych jako porzucone, które zajmują cenne miejsca parkingowe w różnych miejscach, w tym na osiedlach.
Marta Sylwestrzak poświęciła tej sprawie kilka interpelacji i z korespondencji z urzędnikami wyciągnęła kilka istotnych wniosków. Wiadomo już, dlaczego pomimo zgłaszanie wraków przez mieszkańców, rzadko dochodzi do rozwiązania sytuacji.
"Z korespondencji z urzędnikami i służbami wyłania się bardzo frustrujący, prawny absurd. Zgodnie z obecnymi przepisami, jeśli auto stoi na osiedlowej "drodze wewnętrznej" i nie stwarza bezpośredniego zagrożenia (czyli np. nie ma wybitych szyb czy wyciekającego oleju), Straż Miejska ma niemal całkowicie związane ręce" - pisze radna Sylwestrzak.
Jak twierdzi radna, w połowie bieżącego roku zgłoszono na Bemowie blisko 300 porzuconych aut. Wyjątkowo obarczone tym problemem wydają się być okolice Parku Górczewska i ul. Powstańców Śląskich.
Sylwestrzak proponuje też konkretne działania. Najbardziej skuteczne byłoby wprowadzenie przez Spółdzielnie Mieszkaniowe lub jednostki miejsce nowych oznakowań - znaków "Strefa ruchu" lub "Strefa zamieszkania". Wtedy to Straż Miejska nie byłaby tak bardzo ograniczona przepisami i mogłaby rozpocząć działania mające na celu usunięcie wraku.
Niestety, potrzebna jest także trwała zmiana przepisów - same zgłoszenia mieszkańców i rzadko kiedy przynoszą efekty. Z ich relacji wynika jednak, że czasem udaje się odnaleźć w takich sytuacjach lukę prawną.
"Wystarczy kupić w Biedronce bańkę oleju roślinnego ... wylać pod silnik i zgłosić do Straży Miejskiej .... Proszę mi uwierzyć ...że działa...olej to olej ....smakować go nie będą ...a auto znika ....wiem że działa ...bo byłem świadkiem takiego obrotu sprawy ...." - pisze jeden z internautów.
"Jeden wrak przy żłobku na klemensiewicza udało się usunąć. Moje zgłoszenie wtedy miało dodatkowe uzasadnienie że z tego samochodu ktoś może obserwować dzieci bawiące się w ogrodzie żłobka. Może trzeba dodatkowych mocnych nieco wyolbrzymionych argumentów żeby inne też zniknęły" - opisuje kolejna użytkowniczka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze