Jakiś czas temu wielu mieszkańców Bemowa zaczęło zgłaszać swoje obawy dotyczące bezpieczeństwa w okolicach Szkoły Podstawowej nr 407, a konkretnie niewystarczająco bezpiecznego przejścia dla pieszych wzdłuż ul. Szeligowskiej. Miasto odpowiedziało na interpelację radnego, jednak nie widać perspektywy na rozwiązanie problemu.
"W styczniu wystosowałem interpelację w sprawie przejść dla pieszych na ul. Szeligowskiej. Korkująca się ulica w godzinach porannych oraz duża liczba pieszych przechodzących przez pasy, mogą wskazywać na potrzebę instalacji sygnalizacji świetlnej w tym miejscu" - napisał radny Mikołaj Ojrzanowski na swoich mediach społecznościowych.
W odpowiedzi miasto poinformowało, że "w przypadku zastosowania przejść wyniesionych, które są wybudowane na ul. Szeligowskiej jako element uspokojenia ruchu, nie stosuje się sygnalizacji świetlnej". Burmistrz poinformował także, że natężenie ruchu powinno zmniejszyć się po wybudowaniu chodnika po południowej stronie ul. Szeligowskiej.
"Na jedno z moich pism dotyczących budowy chodnika po południowej stronie ul. Szeligowskiej (na odcinku od ul. Kopalnianej do skrzyżowania z ul. Człuchowską) otrzymałem odpowiedź, że budowa obustronnego chodnika została zaprojektowana, jednak nie ma obecnie zapewnionego finansowania na jej realizację" - dodaje ponadto radny Ojrzanowski. Kolejna interpelacja została wysłana w tej kwestii, jednak nie wiadomo skąd Dzielnica miałaby wziąć środki na wykonanie prac.
W okolicach SP nr 407 pojawił się także problem na wysokości ul. Heweliusza. Jak zgłaszają mieszkańcy, ulica jest tam regularnie blokowana przez ciężarówki i inne pojazdy obsługujące pobliskie budowy. Blokują one często przejścia dla pieszych i ograniczają tym samym widoczność, co stanowi realne zagrożenie dla przechodzących tamtędy dzieci. W odpowiedzi na zgłaszany problem burmistrz zgłosił sprawę Policji i Straży Miejskiej i poprosił o objęcie tego terenu dodatkowymi kontrolami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze