Pod koniec roku na placu zabaw przy ul. Wolfkego doszło do makabrycznego incydentu związanego z pojawieniem się rodziny dzików. W rezultacie odstrzelone zostały 4 lochy oraz 12 małych warchlaków. Wczoraj warszawskie Lasy Miejskie wydały oświadczenie.
Na wspomnianym placu zabaw zauważono stado dzików, które nie były agresywne i na tamtą chwilę nie stanowiły zagrożenie dla ludzi w pobliżu. Jeden z mieszkańców zawiadomił odpowiednie służby. Te postanowiły o odstrzale dzików - na oczach przebywających w pobliżu mieszkańców.
To nie pierwsza taka sytuacja w Warszawie - ostatnio egzekucji na dzikach dokonano także terenie Instytutu Psychiatrii i Neurologii, a odstrzały mają miejsce bardzo często. Według wielu mieszkańców winne są władze miasta, które wydają zgodę na takie działania.
"Panie Prezydencie - Warszawiacy i Warszawianki nie zgadzają się na to, by ich miasto stało się symbolem zagłady. Jeśli nie potrafi Pan usłyszeć głosu zwierząt - proszę wysłuchać głosu mieszkanek i mieszkańców" - pisze jedna z internautek.
8 kwietnia w nawiązaniu do powyższych wydarzeń Lasy Miejskie w Warszawie wydały oświadczenie. Dyrekcja przeprasza w nim za widok usypiania dzików w przestrzeni publicznej. Czytamy również:
"Zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców stanowi absolutny priorytet. Dołożymy wszelkich starań, aby działania w tym obszarze były realizowane z należytą wrażliwością – z poszanowaniem zarówno społeczności lokalnej, jak i dobrostanu dzikich zwierząt."
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze