Serce Fortu Bema na warszawskim Bemowie wygląda coraz gorzej. Kiedyś pływały tam kajaki - dziś zobaczyć można tylko pojedyncze kałuże wody. Pomóc mogą opady deszczu, ale działania podjęli też zaniepokojeni radni.
"Mamy maj - okres, w którym fosa powinna stanowić ostoję lokalnej fauny i flory, a tymczasem niski poziom wody i narastające zanieczyszczenia zagrażają tamtejszemu ekosystemowi" - pisze radna Marta Sylwestrzak w swojej interpelacji w tej sprawie.
Radna apeluje do władz o działania w związku z degradacją fosy oraz zarzuca władzom brak działań naprawczych w związku z interwencjami na początku 2026 roku. Wtedy to Urząd Dzielnicy zwrócił się GDDKiA z prośbą o rozważenie odprowadzenia wód opadowych z sąsiadującej drogi ekspresowej do Fosy Bema.
Do publicznej wiadomości nie dotarła jednak żadna informacja o odpowiedzi w tej sprawie, ani o planowanych działaniach. Radna Sylwestrzak zapytała również o szczegóły ewentualnych rozwiązań i ich finansowanie. Według radnej konieczne jest również zbadanie historycznych dopływów fosy oraz wpływu okolicznego zabudowania na pogorszenie jej stanu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze