W czwartek, 21 maja, na Lotnisku Bemowo doszło do niebezpiecznie wyglądającego zdarzenia. Mały samolot Piper PA-28-180 Cherokee C zgłosił problemy techniczne podczas lądowania. Na pokładzie były dwie osoby - żadnej nic się nie stało.
Około godziny 9:30 pilot samolotu zgłosił usterkę - dokładnie utraconą goleń podwozia. Błyskawicznie podjęto decyzję o awaryjnym lądowaniu i uruchomieniu wszelkich procedur ratunkowych. Na miejscu zjawili się strażacy, zespół ratownictwa medycznego i policja.
Załoga zdecydowała się pozostać ok. 2 godzin w powietrzu, aby wypalić paliwo, a następnie przystąpiła do awaryjnego lądowania, które zakończyło się sukcesem. Służby były dobrze przygotowane - strażacy rozciągnęli nawet linię gaśniczą na wypadek pożaru.
Żadna z dwóch osób znajdujących się w samolocie nie ucierpiała na skutek awarii, ani nie wymagała pomocy medycznej.
Dokładne okoliczności incydentu nie są na razie znane. Wyjaśniać je będzie Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, co stanowi rutynowe działanie w takich sytuacjach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze