Warszawska prokuratura okręgowa wszczęła oficjalne śledztwo w sprawie tragicznego wypadku lotniczego, do którego doszło 25 czerwca na terenie Automobilklubu przy ul. Powstańców Śląskich w Warszawie. W katastrofie samolotu Cirrus SR22 zginęły dwie osoby – pilot oraz młody kursant. Kolejna osoba została ciężko ranna.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba, śledztwo dotyczy naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu powietrznym, czego skutkiem była śmierć dwóch osób oraz ciężkie obrażenia ciała u trzeciej.
Samolot pasażerski Cirrus SR22 wystartował z lotniska Wrocław-Strachowice. Z relacji bezpośrednich świadków wynika, że gdy maszyna przelatywała nad wieżą, jej silnik pracował prawidłowo, a pilot nie zgłaszał żadnych problemów technicznych ani awarii.
Wszystko wskazywało na to, że pilot wykonywał manewr podejścia do lądowania, kołując nad lotniskiem. Niestety, w trakcie wykonywania zakrętu nad płytą lotniska, maszyna zahaczyła o konstrukcję wiaty na podłożu. W ułamku sekundy doszło do potężnej eksplozji i pożaru.
Siła eksplozji i pożar doprowadziły do całkowitego zwęglenia ciał ofiar, przez co ich oficjalna identyfikacja wymaga dalszych badań laboratoryjnych oraz zaplanowanej sekcji zwłok. Śledczym udało się jednak wstępnie ustalić tożsamość zmarłych:
• Pilot samolotu – zginął na miejscu.
• Młody mężczyzna (kursant) – był uczestnikiem jednodniowego szkolenia dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych. Według nieoficjalnych informacji ofiara to żołnierz jednej z warszawskich jednostek wojskowych.
W wypadku ucierpiał również drugi uczestnik wspomnianego kursu. Mężczyzna z poważnymi obrażeniami został przetransportowany przez służby medyczne do szpitala. Oprócz policji, straży pożarnej i zespołów ratownictwa medycznego, na Bemowo niezwłocznie przybyli eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. To oni, wspólnie z prokuraturą, będą szczegółowo wyjaśniać, co doprowadziło do tego, że rutynowy manewr lądowania zakończył się tak ogromną tragedią.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze