3°C słabe opady deszczu

Dreszczowiec na Bemowie. Rozwój pokonał faworyta.

Piłka nożna, Dreszczowiec Bemowie Rozwój pokonał faworyta - zdjęcie, fotografia

W sobotę, 19 sierpnia na stadionie Bemowskiego Ośrodka Piłki Nożnej przy ulicy Obrońców Tobruku 11 zainaugurowane zostały rozgrywki A-Klasy. W pierwszym meczu piłkarze Rozwoju Warszawa zmierzyli się z faworyzowaną ekipą GLKS Nadarzyn. Pierwsza połowa należała do beniaminka ze stolicy. Gospodarze objęli prowadzenie w 28 minucie, a bramkę zdobył pomocnik Kadry Pilkarskich Talentów Warszawy – Stefan Łapko. Mimo, iż dwie minuty później goście za sprawą Pawła Milankiewicza wyrównali wynik spotkania, piłkarze Rozwoju nie załamali się. Wręcz przeciwnie. Już w 31 minucie ponownie wyszli na prowadzili jedną bramką. Gola tym razem zdobył Robert Tomaszewski. Jeszcze przed przerwą boisko opuścił Michał Ignaciak, które zastąpił Kamil Małkiewicz.

Na drugą połowę nie wyszło także trzech kolejnych zawodników, którzy zagrali w pierwszych czterdziestu pięciu minutach spotkania. W barwach bemowskiej drużyny strzelca drugiej bramki Roberta Tomaszewskiego zastąpił Adrian Brzuchacz, a Alana Stępniewskiego – Marcin Gajewski. Zmiany przeprowadził także trener gości, który zdjął z boiska Daniela Przygodę, a w jego miejsce wpuścił Dawida Adamczyka. Lepiej tą część meczu rozpoczęła drużyna gości. Na efekty dobrej gry nie trzeba było długo czekać. W 50 minucie bramkę wyrównującą wynik spotkania zdobył piłkarz z Nadarzyna – Michał Śpiewak. Po godzinie gry nastąpiła ostatnia zmiana w szeregach stołecznej ekipy. Na ostatnie dwa kwadranse na boisku zameldował się Piotr Nawrocki, który zastąpił Cezarego Gołębiewskiego. Ostatni kwadrans to bardzo nerwowa i twarda gra z obu stron, nie rzadko na granicy przepisów. Przez trzynaście minut zawodnicy obydwu drużyn zobaczyli cztery żółte kartki. Cierpliwość znakomicie dopingujących ponad stu kibiców Rozwoju Warszawa została wynagrodzona. W drugiej minucie doliczonego czasu gry zwycięskiego gola zdobył napastnik bemowkiego klubu Andrzej Łukomski.

– Na inaugurację rozgrywek mierzyliśmy się z bardzo mocnym zespołem GLKS-u Nadarzyn, który przed sezonem postawił sobie taki sam cel, jak nasz zespół, czyli awans do ligi okręgowej. Zespół z Nadarzyna wspierany mocno przez gminę przyjechał busem, każdy zawodnik ubrany był w sprzęt klubowy, piłki, odżywki, torby. Ogólnie wyglądali bardzo profesjonalnie. Natomiast mój zespół przystępuje do tego sezonu bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony dzielnicy. Trenujemy „na dziko”, gdzie się da, nie mamy sprzętu, nie mamy gdzie trenować, a za boisko na mecze na Obrońców Tobruku musimy płacić jak wszyscy, mimo że robimy świetny społeczny projekt! Na samym meczu pojawiło się 100 kibiców w nieustający deszcz. W taką pogodę bez zadaszonej trybuny ludzie tak licznie nie przychodzą na nawet 2 ligę! Mało tego emocje myły tak ogromne, że na końcowy rezultat musieliśmy czekać do 93 minuty meczu – mówi pełen emocji Jan Stolarski, trener Rozwoju Warszawa. I dodaje: – My mamy świetny zespół i przede wszystkim świetnych, wartościowych ludzi, którzy za darmo tworzą ten klub. Chciałbym, żeby ktoś do mnie zadzwonił z Urzędu Dzielnicy i zapytał co potrzebujemy i jak może nam pomóc, bo my na prawdę nie chcemy wiele. Młodzi zawodnicy wrócili do piłki po różnych przejściach i chcą stworzyć coś wyjątkowego i udowadniają to na boisku walecznością, sercem i przede wszystkim wynikami! Ludzie rozpoznają Rozwój Warszawa. Każdy zespół chce z nami zagrać. Jesteśmy taką powiedział bym Legią Warszawa w niższych ligach, ale i cele mamy zawsze wysokie i zawsze stawiamy na rozwój, jak sama nazwa klubu wskazuje.

A już za tydzień w sobotę, 26 sierpnia o godzinie 11:00 w drugiej kolejce rozgrywek piłkarskiej A-klasy dojdzie do niezwykłego pojedynku. Na boisku przy ulicy Oświatowej 12 odbędą się pierwsze ligowe piłkarskie derby Bemowa. Rywalem Rozwoju będzie miejscowy Świt Warszawa.

Dreszczowiec na Bemowie. Rozwój pokonał faworyta. komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się