Na warszawskim Bemowie rozegrały się sceny jak z kryminalnego filmu. Mężczyzna, który najpierw podawał się za policjanta i „werbował” starszą kobietę do rzekomej akcji przeciw szajce złodziei, próbował wyrwać jej reklamówkę pełną gotówki. Zareagowali przechodnie – dopadli oszusta i wezwali prawdziwych funkcjonariuszy.
Do zdarzenia doszło po godzinie 17.00, w okolicach przystanku na Bemowie. Policjanci z miejscowego komisariatu otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który szarpie się ze starszą kobietą i wyrywa jej torbę z pieniędzmi. Kiedy patrol dotarł na miejsce, zobaczył dwóch świadków, którzy już obezwładnili napastnika. Mężczyzna szarpał się i próbował się wyrwać, ale policjanci szybko przejęli go od świadków i założyli mu kajdanki.
Wtedy wyszło na jaw, jak wyglądał cały proceder. Funkcjonariusze ustalili, że do seniorki wcześniej zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako policjant. Wmawiał jej, że bierze udział w akcji przeciw złodziejskiej szajce i że jej pomoc jest „kluczowa”. Kobieta usłyszała, że ma przekazać gotówkę – rzekomo po to, by przestępcy dali się złapać. Telefoniczny „policjant” szczegółowo instruował ją, dokąd ma pójść i gdzie przekazać pieniądze. Niestety, jego plany pokrzyżowali uważni przechodnie, którzy wezwali policję.
Zatrzymany 41-latek miał dwa promile alkoholu w organizmie. Usłyszał zarzut usiłowania oszustwa i został tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze